Protest

– Zacznij wreszcie odbierać od nich telefony! Ne wiem zupełnie o co wam poszło, ale czas najwyższy, żebyś zaczął z nimi gadać! Ile można się gniewać?! Ile można kogoś ignorować? Spotkajcie się, pójdźcie na kawę, powiedzcie sobie co wam leży na wątrobie, jak trzeba, dajcie sobie po razie. Ale zacznijcie wreszcie ze sobą rozmawiać! Czytaj dalej

Reklamy

Nienapojony kwiat

– Czarno – biało… – przyznał cichutko, ze wstydem.

– Żartujesz? – aż przekrzywiła głowę ze zdumienia. Trudno jej było uwierzyć.

– Naprawdę… Tak widzę świat. Utknąłem. – odpowiedział ze wstydem. – Szukam, szukam i nic. Porozkładałem sobie schematy jak leżaki na plaży, jeden obok drugiego, w takich samych odległościach. Ścisnąłem głowę czepkiem rzeczywistości, jak imadłem. Czytaj dalej

Na wczoraj

Najpierw uderzył go w ramię. Delikatnie, miał to być lekki szturchaniec, uprzejmy sygnał ostrzegawczy. Jednak Człowiek nawet tego nie poczuł. Zmęczenie nie poddawał się. Stanął naprzeciwko, zaczął machać Człowiekowi przed nosem rękami, robić śmieszne miny, wystawiać głupio język. Nic. Żadnej reakcji. Czytaj dalej

Podwórka dwa

Widziany przez dziury w płocie musiał wyglądać co najmniej dziwnie. Czasem szedł pewnie przed siebie, czasem przeskakiwał z nogi na nogę, to na lewo, to na prawo. Przymierzał, próbował, przyglądał się uważnie. Potem odchodził, oceniał z daleka, by po jakimś czasie namysłu podejść ponownie i przestawić w inne jednak miejsce. Czytaj dalej

Spotkanie

Cieszył się ogromnie. Jak dziecko, które dostaje wymarzonego i wyśnionego misiowego przyjaciela. Pokrewną, puszystą  duszę, która dotyka światem pełniejszym.

Nareszcie. Załapał o co chodzi. Przypomniał sobie, o co chodzi. Przypomniało mu wewnętrzne dziecko, które przecież pamiętało to bez słów, to on sam zabronił mu wspominać. Czytaj dalej

Nieszlachetne blizny

Oferta była ciekawa, cena bardzo atrakcyjna, jak na szkolenie prowadzone przez tak wielki autorytet, do którego wcale niełatwo znaleźć drogę. Człowiek był coraz bardziej świadomy swoich deficytów w zakresie samoakceptacji, podobnie jak ich destrukcyjnego wpływu na jego życie. Zupełnie jednak nie wiedział jak sobie z tym poradzić. Czytaj dalej