Powiedzieć prawdę?

– Czy myślałaś kiedyś o tym, aby powiedzieć im prawdę?

Pytanie było zaskakujące. Zamyśliła się. Nigdy nie przyszło jej to głowy. Tak, jakby coś w głębi niej z góry wykluczyło taką ewentualność. Co za niespodzianka – pokręciła głową z niedowierzaniem.

– Ojej! To mogę?!

– Przecież nikt Ci nie zabrania…

Pobiegła więc czym prędzej do ludzi z miasteczka. Zajrzała do domu czarownika i powiedziała mu prawdę. Prawda była to magiczna i mroczna, pachniała ciężkim kadzidłem.

Pobiegła do matki, która właśnie karmiła w ogrodzie swoje dzieci – prawda stała się ciepła i bezpieczna.

Podczas rozmowy z naukowcem prawda zaczęła bulgotać w swoich hipotezach.

Wyszeptała zmysłowo prawdę kobiecie, która, wychodząc od swojego kochanka, poprawiała rozpiętą sukienkę.

Rzuciła z impetem brudną prawdę w grupę chłopców bawiących się piłką….

Wzniosła toast prostym winem za chwiejną prawdę z dżentelmenami pod płotem.

Wróciła.

– Powiedziałam wszystkim…Ale…za każdym razem była to inna prawda. Prawdziwa…. ale niewystarczająca…. Nie do końca….Czuję tak wielkie nienasycenie…

– Powiedziałaś każdemu tę część prawdy, którą mogłaś przekazać w jego języku. Zacznij teraz używać innego języka.

– Ale czy wtedy zostanę zrozumiana? – zdziwiła się. – I jaki to ma być język?

– Twój. Twój własny.

pelican

Reklamy

8 thoughts on “Powiedzieć prawdę?

  1. Urzekła mnie w tym opowiadaniu, nomen omen, prawda….. OCZYWISTA !
    Mówiąc różnym osobom tą samą prawdę, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że każdy odbiera ją inaczej. Dla Czarnoksiężnika jest mroczna i magiczna, dla matki ciepła, bezpieczna, naukowca bulgocząca hipotezami, a jeszcze inna np. dla żuli…. szczęśliwych… nieszczęśliwych… samotnych…. Zanurzmy się więc w tym opowiadaniu i smakujmy, czy zawsze „Powiedzieć prawdę” jest słuszne bez względu na ból, cierpienie i konsekwencje które może wywołać? Czy nie lepiej przekazywać tylko część prawdy, tylko w ich języku: czarnoksiężnika, matki , żula, żeby nie zrobić komuś krzywdy. A mądrość każdego z nas, to dobór sposobu mówienia prawdy, naszego własnego języka!

    Lubię to

  2. Mnie się wydaje,że prawda może dotyczyć tylko tej osoby,która tę prawde mówi. Cokolwiek bym nie powiedziała o innym człowieku,nie będzie to prawda,tylko moja-prawda-o-tym-człowieku,która może mieć niewiele wspólnego z druga osobą i z jej prawdą.

    Lubię to

  3. W pewnym filmie padło stwierdzenie, że jest „prawda czasu i prawda ekranu” (albo odwrotnie). Skłamał albo nie powiedział prawdy – oba stwierdzenia są „prawdziwe i logiczne”. Ale czy brzmią jednakowo i wiarygodnie? Nie. I nie chodzi o język, ale o sposób sformułowania wypowiedzi. Można przecież powiedzieć ” podobasz mi się ” jak również „twoja uroda nie budzi u mnie uczuć negatywnych”. Czy kłamiemy w drugim przypadku? Nie, zostawiamy sobie wyjście awaryjne. Asekurujemy się na wszelki wypadek. Nie potrafimy się jasno określić. Chcemy usłyszeć prawdę, ale w jakim wydaniu? Jesteśmy „ładni” czy tylko „niebrzydcy”? I najważniejsze: czy jesteśmy gotowi na prawdę? Prawdę czasu czy prawdę ekranu?

    Lubię to

  4. Każdy dąży do prawdy i każdy ma swoją definicję prawdy. Każdy człowiek na Ziemi wierzy w jakąś tam prawdę, która dla niego jest jedynie słuszna. Ale czy obiektywna? Nie, bo to jego własna definicja prawdy, zbudowana na jego indywidualnych doświadczeniach, przeżyciach, wyborach, traumach itp.

    Lubię to

  5. Rzeczy istniejące obiektywnie po prostu istnieją i nie jest to istnienie zależne od jakichkolwiek łamańców umysłowych. Czy prawda subiektywna jest czymś mniej wartościowym? Prawda subiektywna to prawda mówiona z jednego punktu widzenia – naszego własnego.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s