Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci

Za górami, za lasami w drewnianej chatce pod lasem mieszkało ze swoimi rodzicami małe Dziecko. Dziecko było otwarte, ciekawe świata, pełne nieograniczonej fantazji oraz wiary w siebie i w otaczającą rzeczywistość.

Zbliżała się Gwiazdka. Dziecko usłyszało od innych Dzieci o cudownym rumianym Panu, który zagląda do dziecięcych serc i spełnia ich marzenia. Troskliwi Rodzice zapytali je, o czym marzy:

– Pragnę tańczyć wśród Gwiazd, z którymi zaprzyjaźnię się i będę błyszczeć tak, jak one. Pragnę poznawać rozmaite smaki odległych krain, zjeżdżać po wielkiej tęczy z kudłatymi Potworami z szafy oraz śpiewać wśród oklasków i zachwytów na salonach świata! – bez tchu i zająknięcia odpowiedziało podekscytowane Dziecko.

Rodzice popatrzyli zdumieni na zapał i naiwność Dziecka. Pełni troski i niepokoju zaczęli wyjaśniać Dziecku, że takie rzeczy są niemożliwe, bo Świat nie jest dobry i nie pozwala na takie fanaberie, a niepokornych potrafi boleśnie upomnieć. Uświadamiali mu mądrze, że aby zyskać miłość i szacunek innych, należy być grzecznym, dobrym i nie myśleć zanadto o sobie. Nie skupiać się nadmiernie na swoich wygórowanych potrzebach, bo to nieładnie.

Dziecku nie umknęło z przekazu nawet słówko. Mimo, że usłyszało trzask zamykanych najbardziej tajemnych drzwi do swojego serca, troska, mądrość i autentyczny niepokój Rodziców sprawił, że mapa jego światów stała się areną pełną przejść surowo wzbronionych, a także groźnych potworów, które prędzej rozerwą serce, aniżeli zjadą z zaraźliwym rechotem z wysokiej tęczy.

Działanie wychowawcze rodziców przyniosło rewelacyjne rezultaty. Dziecko było grzeczne, ciche, dobrze się uczyło i starało się ze wszystkich sił, aby rodzice mogli być z niego dumni. Podczas kolejnej Gwiazdki Dziecko, które na jego nieszczęście szybko się uczyło, wiedziało już czego oczekiwać od Mikołaja.

– Niechaj inni będą szczęśliwi, Rodzice zadowoleni, a niedobre Potwory zamknięte na cztery spusty w ciemnych lochach. Poproszę o same piątki w dzienniczku ocen… i… jeśli to nie sprawi kłopotu, to poproszę do tego jednego cukierka, ale wcale nie musi być czekoladowy ani nadziewany.

149_1

Reklamy

7 thoughts on “Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci

  1. Gdyby niepokorne dzieci, świat nie ruszyłby naprzód… Gdyby nie to, że chęć stawienia czoła „światu” jest silniejsza niż siła bierności… Gdyby nie nasze marzenia i chęć ich zrealizowania… Nadal stalibyśmy w miejscu. To dziecięca ciekawość świata posuwa ludzkość ku nowemu, nieznanemu. Czy lepszemu? Nie koniecznie. Ale kto stoi, nie rozwija się. Kto nic nie robi, niczego nie osiągnie…

    Polubione przez 1 osoba

  2. W imię miłości, troski i paru innych pięknie brzmiących, pożądanych społecznie haseł tak łatwo kogoś skrzywdzić. A dziecko najłatwiej. Dziecko wierzy w każde słowo swojego rodzica, który tworzy jego pierwszą, podstawową mapę świata.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Opowiadanie jest skonstruowane na przeciwleglych skrajnościach. Czytelnik chcąc być dobrotliwy, skłania się w myślach do skrajności opartej o wybujałe fantazje dziecka.
    Mam inne zdanie na ten temat. Jednak są Święta, potrzebujecie magii i ja także! – dlatego odpycham moje racjonalne myśli, zostawiam tylko te świąteczne i bajeczne:-D

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s