Z wyrazami miłości

– Krzywdzę cię? Przecież to nieprawda… Jestem najbliższą ci osobą. Kocham cię. Martwię się o ciebie. Życzę ci wszystkiego co najlepsze. Wiesz o tym, prawda? Powiedz głośno, że wiesz, przekonaj sam siebie. Już? Dobrze. Bardzo mi przykro, że śmiałeś w to zwątpić i że nie obchodzi cię wcale co ja czuję. Ranisz mnie ogromnie swoimi insynuacjami. Wstydź się.

– Na czym to skończyliśmy. Otóż, widzisz… ja bardzo się o ciebie martwię. Jesteś bowiem tak dziecinny, tak niedojrzały, tak niewiele wiesz o życiu. Ponieważ jestem ci tak bliski, to mam pełne prawo powiedzieć ci, co o tym myślę. To będzie bolało, ale ja to robię, bo chcę cię ustrzec przed błędami. Bo te twoje wybory są doprawdy śmieszne. W ogóle ich nie akceptuję. To bardzo nierozsądne z twojej strony skakać z tak wysoka, bo na pewno się zabijesz. W najlepszym przypadku połamiesz sobie nogi i będę musiał się tobą zajmować i wtedy jeszcze wspomnisz moje słowa.

– Co? Jaka znowu nieograniczona przestrzeń? Obłoki? Szybowanie? A co ty, orlik biały jesteś?! Twoje błędy niezbędne do nauki? Ech, żebyś zobaczył, jakie to niemądre, to ja tylko pokiwam ci głową z dezaprobatą. To wystarczy. Masz na tyle rozumu w głowie, żeby wiedzieć, że wtedy należy zamilknąć. Już zadbałem o to, żeby czasem wystarczyły ci same moje gesty.

– Gdzie tu sięgasz?! No gdzie? Żarty sobie robisz? Niżej! Jak mogłeś w ogóle pomyśleć, że na najwyższej półce może być coś dla ciebie? Jeszcze coś ci spadnie na tą naiwną głowę. Tym sposobem to nic nie dostaniesz od życia, odrealniony marzycielu! Zapamiętaj! Bierz to, co ci dają. I to bez wahania i z wdzięcznością. Sam to nawet tego nie zdołałbyś osiągnąć. A teraz ciesz się. Dyskomfort? W dupie ci się poprzewracało…

– Co tu jeszcze… Rodzi się w twojej głowie myśl, że jestem nielojalny? A może nieuczciwy? Ale przecież sam nie potrafisz w to uwierzyć. Przecież osoby, które zajmują w twoim życiu takie miejsce jak moje, nie mogą takie być. Słyszysz cichutki głos, że ja mam inne cele? Że będę tak naprawdę dbał o siebie i swoje potrzeby? Nawet twoim kosztem? To jest absolutnie niemożliwe i nawet nie waż się tak myśleć, a co dopiero powiedzieć – będzie to ogromnym nietaktem z twojej strony!

– Dobrze. Idź już. Mam nadzieję, że wystarczająco dobrze zniekształciłem twoją rzeczywistość. Możesz odejść w poczuciu winy. Nie jest trudno ci je sprzedać. W końcu dzięki niemu myślisz naiwnie, że skoro wina leży po twojej stronie, to możesz coś z tym zrobić. Masz pozorną moc sprawczą. Łatwiej ci oszukiwać samego siebie, niż uznać, że to ja krzywdzę ciebie. Obojętnie, świadomie czy nieświadomie. W końcu wszystko robię dla twojego dobra. Powtórz.

107_1

Reklamy

7 thoughts on “Z wyrazami miłości

  1. Ograniczanie przestrzeni, potrzeb i wpływanie na wybory i decyzje osoby którą się kocha w imię TROSKI o nią, to błąd!!! Ale czy zawsze? Czy są jakieś granice nie ingerowania….?
    Jak np. ta osoba po alkoholu będzie chciała prowadzić samochód? To też pozwolić?
    Jak będzie chciała popełnić samobójstwo? Nie ratować? Pozwolić się zabić?

    Polubienie

  2. „To bardzo nierozsądne z twojej strony skakać z tak wysoka, bo na pewno się zabijesz.”
    To zadam pytanie inaczej (bo tamte przykłady bardzo dosadne były). To w skok z jakiej wysokości można się wtrącić w imię troski, miłości???? żeby nie robić krzywdy skaczącemu

    Polubienie

  3. Zadać pytanie typu: Czy aby na pewno chcesz popełnić samobójstwo skacząc? A jak będzie chciała- nie wtrącać się… ot tak w imię miłości!
    Dlatego pytam o granicę gdzie i kiedy trzeba,powinno się ingerować! Nawet wbrew skaczącej….

    Polubienie

    1. Szukasz jednej standardowej odpowiedzi, a takiej nie ma. Ludzie zbyt często roszczą sobie prawo do ingerowania w życie innych, uznając, ze wiedzą lepiej. O granicach danej osoby może powiedzieć Ci właśnie ona. Jeśli zechcesz ją wysłuchać.

      Polubione przez 1 osoba

  4. Jakbym słyszała swoich rodziców kilka lat temu..:)
    Mnie sie wydaje,że bardzo łatwo zobaczyć te granicę,o której mówisz,Franek. Uważam,że prawo do ingerowania w cudze życie mamy tylko wtedy.gdy życie tej osoby jest zagrożone bądź gdy ona sama nas o pomoc poprosi.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s