Melancholia ucieka nocą do księżyca

Ciemność. Wszechogarniająca. Już wiem, że odległy księżyc świeci srebrem tylko po to, aby mocniej podkreślić głębokość cienia.

Nie wiem w jakiej formie, poprzecznej czy podłużnej ułożyć swe istnienie, aby choć odrobinę ukoić ten ból bez nazwy? Zaprzestaję więc poszukiwań pocieszenia.

Moje myśli rozpraszają się w rzędach bądź pojedynczo. Nie sposób je złożyć, zawołać czy zawrócić z odmętów niepamięci. Odchodzą z godną zazdrości determinacją i zdecydowaniem. Wszystko wokół zdaje się być atrapą, sklejoną nieudolnie z łamiącej się dykty.

Przepraszam. Poczucie winy hula niczym lodowaty wiatr po moim ciele, goni je smutek i żal. Pełznąca za nimi rozpacz nazbyt często wypełnia otchłań mnie nigdy nie wydobytym krzykiem. Krzyk byłby to bowiem śmiertelny.

Czas stoi. Sił brak. Ciężki koc bezsensu przykrywa zbyt szczelnie, umocniony fastrygami nierozumienia.

Kłamali. Melancholia nie ucieka nocą do księżyca.

photo-1424291194634-c756ae98931a

Reklamy

6 thoughts on “Melancholia ucieka nocą do księżyca

  1. Ahh te rozdzierające myśli. Wpadłam w depresje po rozstaniu z facetem. Na prawdę, gdybym nie doświadczyła tego na własnej skórze, w życiu nie domyśliłabym się ani nie pomyślała, że depresja to tak złożona choroba. W jednej chwili masz tysiąc pomysłów na to jak Twoje życie będzie wyglądało „po wyleczeniu”, a w następnej chwili wszystko wydaje Ci się pozbawione sensu. Świat nie jest światem realnym, a Ty czujesz się jak w jakieś cholernej fikcji.

    Takie tam moje spostrzeżenia i to co ja przeżywałam i przeżywam chociaż teraz już w mniejszym stopniu niż wcześniej w związku z depresją.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Dziękuję Niezdecydowana Dziewczyno, że zdecydowałaś się podzielić z nami swoimi doświadczeniami. Dzięki temu wiele innych osób może się przekonać, że trudne do określenia odczucia z czasem można ubrać w słowa oraz, że jest znacznie większa szansa na bycie zrozumianym przez innych, chociażby częściowo, niż początkowo mogłoby się wydawać.

      Poczucie, że świat wokół jest nierealny, jakby znajdował się za szybą,czy był tylko oglądanym filmem, to tzw. derealizacja. Czasem towarzyszy mu uczucie depersonalizacji – odcięcia się od siebie i swoich przeżyć, obserwujemy wówczas swoją osobę i swoje doświadczenia z boku, jakby to był ktoś inny. Oba te zjawiska to mechanizmy, które chronią nas przed odczuwaniem w pełni zbyt przykrych i silnych emocji i doświadczeń. W sytuacjach ekstremalnych – mogą doraźnie pomóc, jednak kiedy towarzyszą nam na co dzień – są bardzo niefunkcjonalne.

      Życzę wszystkiego dobrego i zachęcam do zaglądania na bloga, bo ten temat dopiero został rozpoczęty. A może znajdziesz gdzieś tutaj pozytywną inspirację dla siebie? 🙂 pozdrawiam 🙂

      Polubienie

    1. Brak zainteresowania dotychczasowymi aktywnościami, trudności z koncentracją uwagi, zapamiętywaniem, odpamiętywaniem czy czytaniem ze zrozumieniem to są niepokojące objawy, które mogą towarzyszyć depresji. Ale, co ważne, nie tylko depresji, musimy o tym pamiętać i nie wyciągać samodzielnie pochopnych wniosków.
      Ponieważ utrudniają one znacznie codzienne funkcjonowanie, na pewno warto porozmawiać ze specjalistą, który oceni, jak jest ich przyczyna i w jaki sposób możemy z nimi walczyć.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę odkrywania wielu ciekawych i mądrych książek:)

      Polubienie

  2. Księżyc nie pozwala też odpocząć. Wieczne zmęczenie, niemożliwe do przespania, choć spać można długo. Czasem już nawet nie czuć smutku, nie można posłać księżycowi łez, nie możesz płakać. Nie ma radości. Nie ma przyjemności. Jest pustka. I bardzo dużo cierpienia.

    Polubienie

    1. Tak, poczucie, że nic nie przyniesie ulgi bardzo często towarzyszy zaburzeniom depresyjnym. Brak nadziei, brak ukojenia… Jednak, jak pokazują wpisy osób, które przez to przeszły, jest to sytuacja, która jednak może ulec zmianie.
      Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkiego dobrego 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s