Ciemna strona Księżyca

Połóż ręce na swoim brzuchu…

Zwróć uwagę, jak stopniowo podnoszą się i opadają… Coraz wolniej…

Oddychasz coraz wolniej, coraz spokojniej…

Jesteś spokojny, rozluźniony… Czujesz się bezpiecznie…

Zaczynasz teraz… unosić się… Patrzysz na pomieszczenie, w którym jesteś, z wysokości sufitu… Unosisz się coraz wyżej… Ponad budynki, ulice…

Patrzysz, jak wszystkie codzienne sprawy, inni ludzie, rodzina, współpracownicy, praca, szkoła oddalają się…

Jesteś ponad tym wszystkim…

Wszystkie troski, nierozwiązane sprawy pozostają na dole…

Jeśli pozostało coś, o czym jeszcze myślisz, co zaprząta Twoja uwagę – wyobraź sobie jak odcinasz nitki wiążące Cię z tym… Zobacz, jak opada to jak zbędny balast…

Jesteś teraz taki lekki…

Unosisz się ku chmurom… Spójrz, jakie są piękne… Zachwycają Cię mnogością barw… Białe, szare, różowe, złote… Jakie jeszcze dostrzegasz kolory i odcienie?

A teraz zasmakuj ich… Są wyborne… Tak, mają Twój ulubiony smak… Może smakują jak mleczna czekolada…? Słodkie lody… Orzeźwiające pomarańcze… Kwaśna cytryna… Gorzki grejpfrut… A może są pikantne jak chili?

Próbujesz czubkiem języka… Aromatyczne kropelki spływają po twoich wargach…

Płyniesz teraz w tych smakach i zapachach, kosztujesz tyle, ile chcesz i jak chcesz…

Smakowite…

Pachnące…

Wypływasz teraz poza chmury… Jesteś w przejrzystym błękicie… Czujesz na twarzy dotyk ciepłych promieni słońca… Czujesz, jak przyjemne ciepło otula Twoje ręce, dłonie… Szyję, klatkę piersiową, brzuch… Pośladki, uda, kolana… Aż wreszcie stopy…

Chwytasz teraz błyszczący promień słońca i wspinasz się po nim… Do słońca…

Jest Ci ciepło…. Dobrze… Bezpiecznie…. Czujesz się wolny i szczęśliwy…

Jesteś coraz dalej… Poza atmosferą… Tam, gdzie nie ma już grawitacji….

Podziwiasz z oddali Ziemię, ale tylko przez chwilę… Przed Tobą tyle fascynujących doświadczeń… Już nie możesz się doczekać…

Znajdujesz się teraz w czystości próżni… Stajesz się świeży… Jak nowo narodzony…

Zbliżasz się do do migocącej tarczy Księżyca… Srebrzysta… Podziwiasz cienie, plamy, kratery…

Jesteś coraz bliżej…

Czujesz witający Cię wiatr na twarzy… Jak pocałunek czekającego na ciebie Kosmosu…

Delikatnie i bezpiecznie lądujesz…Niczym dzielny zdobywca stawiasz pierwsze kroki…

Jesteś teraz w innym świecie… Tu nie obowiązują Cię prawa ziemskie, prawa człowieka…

Jesteś, kim chcesz być…

Czujesz dokładnie to, co chcesz…

Rozpoczynasz swoją wędrówkę po Księżycu…

Rozejrzyj się uważnie… Idziesz tam, dokąd chcesz…

Może jest to jasna strona Księżyca? A może ciemna…?

A może obie jednocześnie? Tutaj jest to w pełni możliwe…

Otacza Cię to, na co czekałeś od dawna… Za czym tęskniłeś tak mocno…

Wszystko jest tu możliwe… Co tylko zechcesz…

Gdzie teraz jesteś? Co Cię otacza…?

Kogo spotykasz na swej drodze…?

Co robisz?

Pamiętaj tu wszystko jest możliwe…

Posłuchaj swojego Wewnętrznego Głosu…

Pozwól sobie doświadczać w pełnie tego, gdzie jesteś i jak się czujesz…

Może jest to miłość… Gniew… Doznania erotyczne… Smutek… Strach… Nadzieja… Co tylko chcesz… Wszystko jest równie dobre, bo jest Twoje…

Wszystko dotąd głęboko skrywane…

Masz do tego pełne prawo…

Tu nie obowiązują prawa rodziców, szkoły, kościoła, które znałeś dotąd…

Tu obowiązują wyłącznie Twoje prawa…

Jesteś tu bezpieczny… To jest Twoje miejsce…

Spójrz na wszystko, co Cię otacza raz jeszcze… Nie spiesz się…

Zapamiętaj dobrze ten obraz, smaki, zapachy… A także emocje, które Ci towarzyszą….

Nigdy ich nie zapomnisz… Zachowaj je dobrze w pamięci…

Wracasz teraz do siebie… Jesteś w dobrze znanym ci miejscu, w którym rozpocząłeś swoją podróż…

Wciąż pamiętasz gdzie byleś… Co czułeś…. Jednak jesteś już tu i teraz, bezpieczny i spokojny…

Kiedy tylko będziesz chciał, będziesz mógł ponownie udać się w tę wyjątkową podróż w głąb siebie…

chmura

Reklamy

2 thoughts on “Ciemna strona Księżyca

  1. Synonimem „ciemnej strony Księżyca” jest to czego nie widać, a co jest w każdym z nas. Nasze najskrytsze często wstydliwe myśli, marzenia, zazdrości, nienawiści…… Aż się chce zrobić eksperyment i powiedzieć: nie wstydźmy się pokazywać jacy naprawdę jesteśmy chociaż wiemy, że to zapewne nie będzie się wielu podobać, bo mamy przeświadczenie, że mimo wszystko nikt nie ma prawa tego krytykować,bo każdy jest sobą i się nie zmieni, bo jest piękny na swój sposób. Hm, a co zrobić, jeżeli zależy nam żeby zostać przez kogoś zauważonym? Czy dopuszczalna jest zmiana dla kogoś, czy dalej być sobą? Gdzie jest granica dopuszczalnego kompromisu?

    Lubię to

  2. Ta Ciemna strona Księżyca, to inaczej nasz Cień, który jest „patronem” tego bloga:)
    Kiedy sami przed sobą ujawniamy naszą ciemna stronę, możemy dalej z nią robić, co tylko chcemy. Świadoma zmiana siebie jest jak najbardziej możliwa i może być bardzo rozwojowa. A zmiana dla kogoś? Co przez to rozumiesz? Jeśli tracimy kontakt z jakimiś ważnymi częściami siebie lub zaczynamy im zaprzeczać, tylko po to, żeby komuś się przypodobać, żeby być bardziej „doskonałym” – to możemy zejść na manowce. Ale jeśli ktoś nas inspiruje, sprawia, że wspólnie rozwijamy się, czy chociażby poznajemy wzajemnie swoje ciemne strony Księżyca – to może być bardzo ważne i dobre doświadczenie.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s