Odpoczynek racz nam dać, Panie

Nareszcie. Sobotni poranek. Wolne. Ptaki radośnie śpiewają, słońce z otuchą świeci, Czas przeciąga się leniwie i ociera o nogi przymilnie jak kot. Człowiek wstaje z łóżka, aby spełnić swą życiową misję na dziś. Odpocząć.

– Co robisz? – Napięcie niespodziewanie wyskoczyło mu zza pleców.

– Odpoczywam, spadaj. Jest sobota, to nie twój czas. – Człowiek dzielnie starał się nie zwracać uwagi na nieproszonego gościa.

– Jasne, odpoczywaj – odpowiedziało Napięcie zbyt szybko, zbyt wyrozumiale. Po czym dodało niewinnie – Ale w takim bałaganie to niezdrowo!

Człowiek rozejrzał się wokół. Przez cały tydzień mieszkanie zdążyło ubrać się w domowy, niewyjściowy chaos. Kubek po kawie sprzed dwóch dni flirtuje cichutko z misternie ułożoną wyspą koca na kanapie oraz książkami zażywającymi kąpieli słonecznych na stoliku. Długopisy i flamastry tańczą zygzakiem danse macabre wokół zwiędłych kwiatów w wazonie. Przyjacielski kurz nie dyskryminuje niczego, chętnie nawiązując bliskie znajomości gdzie popadnie.

– Mądre czasopisma psychologiczne zwracają uwagę, że aby zachować równowagę ducha, należy utrzymywać wokół siebie porządek, odzwierciedlający kosmiczny porządek wszechświata! – wyrecytowało rytmicznie Napięcie – Przecież wiesz! – Człowiek wiedział. Inaczej nie da rady. Westchnął i niezgrabnie wziął się za kosmiczne porządki. Po drodze jednak tyle rzeczy błagało o jego uwagę, a on dobrodusznie nie odmówił niczemu – zmieniające życiowe priorytety plotki w internetowym oknie na świat, stare, pomięte koperty z emocjonującą urzędową treścią, pudło z zawartością, która nie wiadomo do czego służy, ale jakoś strach ją wyrzucić… Coś szybko przebiegło mu między nogami. Człowiek obejrzał się i zobaczył Czas, który pobiegł już znacznie dalej, niż się spodziewał. Przypomniało mu się – miał wypoczywać przecież! Rozpostarł się pospiesznie na kanapie. Włączył muzykę (za głośno chyba), wyprostował nogi (niewygodnie jakoś), upił łyk kawy (mam ochotę na coś innego….). Zaczął czytać książkę.

– Tak z pustym żołądkiem? – zdziwiło się Napięcie – przecież pora obiadowa już!

Żołądek, niczym tajny współpracownik Napięcia, zaburczał głośno z aprobatą. Człowiek otworzył lodówkę. Pusta. Trzeba zrobić zakupy. Trzeba wyjść z domu. Trzeba się ubrać. Trzeba uprasować spodnie. – Żołądek w tle dalej potakiwał. Człowiek usiadł zrezygnowany na fotelu, zakładając skarpety. „Jak tylko wrócę z zakupów i zrobię obiad, wszystkie warunki wewnętrznego spokoju zostaną już spełnione i wtedy będę mógł ze spokojnym sumieniem…”

– No ile to ma dzwonić! Co za okropny dzwonek! Umarłego by przyprawił o zawał. Na pewno coś się stało! – Napięcie podsunęło mu pod nos rozkrzyczany telefon.

– Cześć, Człowiek! Tu Poczucie Winy. Chciałem ci lojalnie przypomnieć o pracy, którą przyniosłeś do domu. Tak, tak, wtedy, kiedy wykopałeś mnie w biurze za drzwi, parząc kawę i twierdząc, że zrobisz to w domu. Tak tylko przypominam. Całuski! – Poczucie Winy zaszczebiotało słodko rozłączając się.

W żenującej wręcz ciszy, która nagle zapadła, Człowiek poczuł kolejny ciężar, który Napięcie bezczelnie wsunęło mu do kieszeni.

– Co znowu? – burknął cicho z rezygnacją.

– Lista niezwykle ważnych rzeczy, o których zapomniałeś. Wiesz, jak je zrobisz, to już ze spokojnym sercem będziesz mógł się zrelaksować – Napięcie dobrodusznie poklepało go po ramieniu – mam wrażenie, że o czymś zapomniałem, ale jak tylko sobie przypomnę, to na pewno dorzucę do listy, nic się nie martw! I wiesz co? Żeby nie było ci smutno, to zostanę z tobą, jak będziesz to wszystko robił!- dorzuciło radośnie.

Ktoś dosiadł się obok na kanapie i wziął Człowieka za rękę. Samooszukiwanie szepnęło cicho:

– Za tydzień sobie odpoczniesz, wtedy będzie zupełnie inaczej. Wtedy na pewno spełnisz wszystkie warunki Napięcia, które zagwarantują ci wewnętrzny spokój…

sofa

Reklamy

3 thoughts on “Odpoczynek racz nam dać, Panie

  1. Odpoczynek,niby taka naturalna rzecz..a trzeba się go nauczyć..W czasach,gdy zewsząd atakują nas wiadomości,telefony,ploteczki,niezałatwione sprawy i inne ‚ważne’ informacje,wielka sztuką jest nie zwracać na to wszystko uwagi i pozwolic sobie odpocząć. Przyznam się,że i ja od jakiegoś czasu uczę się odpoczywać. I jestem pilnym uczniem 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Zgadza się, uczymy się jak wydajnie organizować sobie czas, jak dysponować większą energią, motywacją, tysiącem umiejętności… po czym zwykły odpoczynek i świadome „nicnierobienie” okazuje się nie lada wyzwaniem…

    Polubienie

  3. Właściwie wielu dopada to napięcie, poczucie winy, samooszukiwanie się, że trzeba, że świat się zawali, bo czegoś nie zrobiliśmy. Ja to postrzegam (jestem pewnie zboczony), jako solidność ludzi którzy pracę traktują jako misję, a nie pańszczyznę, tak samo zakupy, sprzątanie itp, bo tak naprawdę, to lubimy mieć zrobione wszystko do końca… , a oprócz tego gadamy przez telefon, siedzimy na portalach społecznościowych, czytamy blogi, grzebiemy w kompie, pudelkach, oglądamy seriale, czytamy książki, biegamy, jemy, tańczymy, kochamy się i co sobie ktoś nie wymyśli jeszcze robimy. Zgadzam się z Tobą Eluchy, że naprawdę wielką sztuką jest w tak ciekawym pełnym pokus świecie odpocząć i zrezygnować z czegoś, chociażby wyłączyć na kilka godzin telefon, nie włączać komputera, bo przecież może ktoś zadzwonić, napisać…. lub coś się na świecie wydarzyło o czym musimy i chcemy wiedzieć. Myślicie, że kilkudniowy pobyt na bezludnej wyspie lub w pustelni bez gadżetów współczesnego świata i dostępu do wiadomości byłby dobrą formą wypoczynku? Wtedy narzekalibyśmy pewnie, że się nudzimy i zmęczeni nieróbstwem wrócilibyśmy do naszych powszednich czynności.:-)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s