Milion pajęczynowych drobinek

Człowiek był zatroskany. I to całkiem mocno. Zmarszczył czoło, zadumał się. Czułość pojawiła się natychmiast. Wspólnie przytulili Drugiego Człowieka, który przyszedł szukać otuchy. Człowiek rozumiał i współczuł. Z całych sił pragnął pomóc i ulżyć mu w cierpieniu. Widział jego bezradne oczy, doskwierającą samotność, nieproszony chłód, który mroził bicie serca. Pragnął podzielić się ciepłem, bliskością, Nie oceniał. Nie odrzucał. Nie gardził. Ofiarował mu swoją Czułość autentycznie i bez wahania.

Kiedy Przyjaciel odszedł, Człowiek został sam. Szybko pojawiły się jednak Myśli. Znowu. Człowiek, chcąc nie chcąc, zadumał się nad swoim losem. Myśli napierały. One nie były przyjacielskie. Pełne pogardy, złości i odrazy buczały i szeptały co sądzą o Człowieku i jego życiu. O jego błędach, niedociągnięciach i pomyłkach. O niedoskonałości i słabości, która teraz stała się tak wyraźna, że Człowiek miał wrażenie, że zaraz rozpadnie się na milion pajęczynowych drobinek, którym nawet fizyka odbiera prawo do istnienia. Niczym obrazy w muzeum zaczęły pojawiać się wokół niego kadry z życia, z których wylewały się potoki goryczy i rozczarowań. Zastygł skulony w kącie, usta wykrzywił grymas cierpienia. Chwila stała się niewyobrażalnie nieznośna, a jednak nie było od niej ucieczki. Jak tu uciec od samego siebie, gdy wewnętrzny ciężar utrudnia nawet podniesienie powiek?

I wtedy pojawiła się ona. Stała wpatrzona w Człowieka. Ciepła, łagodna, kojąca. Człowiek jednak przestraszył się. Zauważyła go. Tym razem nie mógł zaprzeczyć swojemu istnieniu. Po raz pierwszy w jego życiu patrzyła prosto na niego. Mimo, że pragnął tego od zawsze, odczucie było tak nowe, że nieumiejętność odnalezienia się w nim zaczęła wywoływać panikę.

– Odejdź! – krzyknął – nie patrz na mnie.

Nie zraziła się. Wiedziała, że przemawia przez niego niemożliwa do wypowiedzenia samotność i cierpienie, a nie gniew. Podeszła. Skulił się jeszcze bardziej.

-Przecież to nie jest miejsce dla ciebie! – powiedział niemal zniesmaczony.

– To jest właśnie najbardziej odpowiednie miejsce dla mnie. Przy tobie – powiedziała Czułość – Dotąd zawsze wysyłałeś mnie do innych. Do głowy nawet ci nie przyszło, że jestem przede wszystkim dla ciebie.

Dotknęła jego policzka. Kojące ciepło niczym słodki miód zaczęło rozprzestrzeniać się po całym ciele Człowieka. Wstrząsnął nim potężny dreszcz, jakby właśnie zaaplikowano mu trujący jad, który lada chwila zabije go swym niepojętym natężeniem, a nie łagodne remedium, którego przecież najbardziej w swoim życiu potrzebował. Czułość, która nie jest zależna od drugiego człowieka, która nie jest dozowana, ograniczana czy skąpiona. Czułość do siebie samego. Niepojęte zjawisko, z którego nie zdawał sobie dotąd sprawy. Jeszcze nie dał się jej ponieść całkowicie. Jeszcze nie w pełni ufał jej autentyczności i zapewnieniom, że jest bezwarunkowa i nie odejdzie nigdy. Skwapliwie przytrzymał jednak jej pachnącą dłoń na swoim policzku, jakby złapał właśnie najpiękniejszego motyla.

motyll

Reklamy

4 thoughts on “Milion pajęczynowych drobinek

  1. Ile razy zdarzyło się Wam „ruszyć na ratunek” przyjacielowi próbując zagłuszyć własny głos wołający o pomoc? Jakże łatwo przychodzi pomaganie innym. Trudniej dostrzec problemy piętrzące się wokół nas. A rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba je znaleźć w chwili refleksji, uśmiechu bliskiej osoby, „okolicznościach przyrody”. Spokój duszy jest tuż obok. Jestem tylko człowiekiem, myślę, wątpię, błądzę… Ale jednocześnie potrzebuję tego „matczynego przytulnia, ojcowskiego poklepania”. Każdy z nas zasługuje na odrobinę czułości, dopuśćmy ją tylko do siebie. To nie świadczy o naszej ułomności, ale raczej o świadomości własnych potrzeb. Nikt nie ukoi naszego cierpienia, jeżeli sami nie zgodzimy się pomóc sobie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s