Zatrzymaj mnie czyli o samobójstwie słów kilka

10 września obchodzony jest Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Czy wiecie że osób, które zginęły na skutek zamachów samobójczych jest niemal dwukrotnie więcej niż ofiar wypadków komunikacyjnych, a ta liczba ciągle rośnie?


Zespół przedsamobójczy

Samobójstwo, poza wyjątkowymi przypadkami, nie jest na ogół wydarzeniem niespodziewanym, nagłym, a stanowi proces składający się z ciągu reakcji i zjawisk, które mają początek dużo wcześniej, aniżeli sam akt odebrania sobie życia. Na taki zespół przedsamobójczy (pojęcie stworzone przez austriackiego psychiatrę i neurologa Erwina Ringela) składają się początkowo niewyraźne myśli samobójcze (rozważania o życiu i śmierci, poczucie braku sensu życia). W człowieku powoli zaczyna rozgrywać się wewnętrzna walka pomiędzy naturalną tendencją do życia, a chęcią odebrania go sobie. Pojawia się wewnętrzna ambiwalencja oraz skrajne emocje i myśli. Z czasem, na skutek pogłębiania się zaburzeń i chorób lub nasilania życiowych trudności, myśli zaczynają nabierać coraz bardziej konkretnego kształtu. Człowiek zaczyna snuć plany gdzie i w jaki sposób może dokonać zamachu, jednocześnie zaczyna porządkować swoje sprawy, a także gromadzić środki, które w przyszłości umożliwią mu odebranie sobie życia (pisze testament, oddaje długi, zbiera leki, kupuje linę, broń itp.)

Niebezpieczny moment – ulga posdecyzyjna

Gdy jego stan ulega coraz większemu pogorszeniu i jego samopoczucie i sytuacja stają się już nie do zniesienia – walka zostaje rozstrzygnięta. Decyzja o śmierci zapada. Paradoksalnie pojawia się wówczas spokój i nawet dobry humor. To tzw. ulga postdecyzyjna, bardzo niebezpieczny moment, bowiem obserwatorzy, osoby bliskie, czy personel medyczny mogą błędnie odczytać takie zachowanie jako poprawę stanu, co więcej, zmniejsza się wówczas ich uwaga i czuwanie. I właśnie wtedy, gdy nikt się tego nie spodziewa, osoba cierpiąca dokonuje aktu odebrania sobie życia.

Zawężenie funkcjonowania i oceniania rzeczywistości

Każdy z nas ma naturalną potrzebę zachowania swojego życia. To właśnie instynkt kieruje nami, aby chronić nas przed śmiercią. Co zatem sprawia, że człowiek decyduje się na tak drastyczny krok, który przeczy naturalnemu instynktowi przetrwania? Otóż u osoby, u której występuje zespół przedsamobójczy, pojawiają się zmiany w ocenie rzeczywistości, którą zaczyna odbierać inaczej niż przeciętny człowiek. Dochodzi do zawężenia jej interpretowania, i to na wielu poziomach. Człowiek zaczyna oceniać sytuację, w której się znajduje jako bardzo zagrażającą, z której nie ma wyjścia. Jest przekonany, że jego możliwości są bardzo ograniczone lub wręcz żadne, czuje się więc bezbronny, zdany na łaskę losu, który w jego odczuciu zdecydowanie nie jest łaskawy. Dochodzi do zawężenia świata jego uczuć – doświadcza wyłącznie przykrych emocji, takie jak rozpacz, smutek, bezradność, złość, agresja, panika, beznadzieja. Wszystko to wpływa na jego myśli, skojarzenia, wyobrażenia, jeszcze bardziej podsycając myśli samobójcze. Również relacje są odbierane wyłącznie w ciemnych barwach. Mimo realnej obecności bliskich, rodziny, przyjaciół, pojawia się dojmujące uczucie osamotnienia, braku zrozumienia, odizolowania. Człowiek ma poczucie, ze jest absolutnie sam ze swoim cierpieniem, którego i tak nikt nie jest w stanie pojąć, a tym bardziej przynieść ukojenia. Zawężony zostaje również świat wartości – wszystko, co dotąd było ważne (rodzina, praca, wiara, wartości moralne, pasje itp.) traci na wartości i przestaje stanowić motywację do życia i satysfakcji.

Czynniki ryzyka zachowań samobójczych

Najbardziej śmiertelną chorobą pośród chorób psychicznych jest depresja. To właśnie ona najbardziej predysponuje do podejmowania zachowań suicydalnych. Tuż za nią w kolejce ustawiają się uzależnienia od alkoholu oraz narkotyków, schizofrenia, a także PTSD (zespół stresu pourazowego). Życie częściej postanawiają sobie odebrać osoby z poważnymi chorobami somatycznymi (bardzo cierpiące, bez szans na poprawę, uzależnione od stałej pomocy innych), a także takie, które na różny sposób doświadczyły straty (śmierć bliskiej osoby, rozpad związku, utrata pracy, utrata dotychczasowej stabilizacji życiowej, utrata ról społecznych itp.). Kobiety podejmują więcej prób samobójczych, niż mężczyźni, jednak ze względu na wybór metody (podcinanie żył, łykanie leków), częściej udaje się je uratować. Mężczyźni zaś, jeśli już podejmą decyzję, wybierają metody bardziej skuteczne (powieszenie, skok z dużej wysokości). Zagrożone są również osoby, które w przeszłości podejmowały próby samobójcze bądź zanotowano samobójstwa w ich najbliższym otoczeniu.

Motywy zachowań samobójczych

Specjaliści zajmujący się tematyką suicydalną wyróżniają dwa podstawowe motywy zachowań samobójczych: zaniechanie oraz manipulację.

Zaniechanie polega na tym, że człowiek nie widzi już żadnych innych możliwości dla siebie, jego samopoczucie jest nie do zniesienia, a śmierć wydaje się być jedynym racjonalnym rozwiązaniem problemów. Próby samobójcze podejmowane ze względu na taką motywację są najczęściej dokonywane skutecznie.

Manipulacyjne próby samobójcze są najczęściej komunikatem dla innych, krzykiem, prośbą o pomoc, o uznanie powagi sytuacji czy też próbą wywarcia presji na osobie bliskiej. Osoby podejmujące je balansują na granicy życia i śmierci, na ogół chcą jednak żyć.

Mity na temat samobójstw

Warto przyjrzeć się jeszcze mitom, nieprawdziwym przekonaniom, które zniekształcają wiedzę społeczeństwa na temat samobójstw.

Osoba, która mówi o samobójstwie, nie popełni go.

Według badań, osiem na dziesięć osób, które mówiły o samobójstwie, popełniały je. Nawet jeżeli takie komunikaty mają charakter czysto manipulacyjny, nie możemy mieć pewności, że do samobójstwa nie dojdzie, często jest to bowiem ostatni krzyk o pomoc.

Rozmawianie o samobójstwie z osoba smutną, która zaczyna mówić o śmierci, może ją tylko do tego zachęcić.

Absolutnie nie. Szczera i otwarta rozmowa może przynieść ulgę osobie cierpiącej, a nam dać większą orientację w zagrożeniu i możliwości do udzielenia jej pomocy. To raczej nasz lęk przed konfrontacją ze śmiercią i czyimś cierpieniem powstrzymuje nas od takich rozmów.

Samobójcy są chorzy psychicznie.

Jak już wcześniej zostało wspomniane, pewne choroby o podłożu psychicznym mogą predysponować ludzi do działań samobójczych. Jednak każdy człowiek na skutek różnorodnych okoliczności życiowych może znaleźć się w sytuacji, gdzie pomyśli o odebraniu sobie życia.

Samobójstwo jest działaniem irracjonalnym.

Z perspektywy osób zdrowych, które wiodą w miarę szczęśliwe życie wydaje się, że jest to działanie absolutnie irracjonalne. Jednak ze względu na zawężoną percepcję i przeżywanie, o którym była mowa powyżej, dla samobójcy akt odebrania sobie życia wydaje się być jedynym racjonalnym i słusznym działaniem, które może wyzwolić go od nieznośnego bólu życia.

Poprawa nastroju u osoby z myślami samobójczymi lub po próbie samobójczej oznacza, że zagrożenie mija.

Poprawa nastroju może być spowodowana ulga postdecyzją, o której była mowa powyżej. Również osoby depresyjne, u których zaczęto stosować leczenie farmakologiczne, mogą poczuć się lepiej na poziomie behawioralnym – będą mieć więcej energii i siły do działania, jednak na poziomie emocjonalnym ich stan początkowo pozostanie bez zmian. Taka sytuacja zwiększa ryzyko, że chorzy będą mieć siłę, aby zakończyć swoje cierpienie.

Akcja „22 pompki dla 22 weteranów”

Ponieważ jestem psychologiem wojskowym i mam do czynienia na co dzień z problemem PTSD i zagrożeniem suicydalnym, chciałabym zwrócić Waszą uwagę na akcję „22 pompki dla 22 weteranów”, która została rozpoczęta przez amerykańskich żołnierzy, a w ostatnim czasie dotarła także do Polski. Raporty dotyczące samobójstw amerykańskich weteranów walczących w Iraku oraz Afganistanie wykazały, że każdego dnia życie odbiera sobie dwadzieścia dwie osoby cierpiące na PTSD (zespół stresu pourazowego).

Aby uświadomić społeczeństwu jak poważny, a jednocześnie trudny i wstydliwy dla weteranów jest to problem, żołnierze przez okres 22 dni codziennie wykonują 22 pompki,  nominując przy tym kolejne osoby do podjęcia wyzwania i włączenia się do akcji.

Teoria teorią, ale nasuwa się pytanie – jak można pomóc osobom, które cierpią, które są w kryzysie, aby jedynym wyjściem nie stało się dla nich odebranie sobie życia? W jaki sposób z nimi rozmawiać, co mówić, jak się zachować, a czego nie mówić? O tym już niebawem.

Jak pomóc osobie zagrożonej samobójstwem?

download

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s