Moje Wewnętrzne Dziecko

Sprawdź, czy na pewno jest ci wygodnie. Możesz poprawić pozycję ciała, powiercić się, przykryć ciepłym kocem. Zamknij oczy. Może słyszysz dźwięki dochodzące z zewnątrz, czujesz zapachy, jednak zupełnie nie przeszkadzają ci żadne dodatkowe bodźce, które napływają do twoich zmysłów.

Przypomnij sobie swoje ulubione miejsce z dzieciństwa. Miejsce, z którym masz dużo przyjemnych wspomnień, w którym chętnie się bawiłeś lub w którym po prostu czułeś się bezpiecznie. Może będzie to twój dziecięcy pokój, łóżko, miejsce w ogrodzie. Co tylko chcesz. Jeśli nie masz takiego miejsca, lub nie możesz go sobie przypomnieć, wyobraź sobie miejsce, w którym, wiesz to na pewno, poczujesz się bezpiecznie.

Wyobraź sobie, że idziesz do tego miejsca. Możesz w nim usiąść albo położyć się. Rozejrzyj się uważnie. Co tam jest? Co widzisz? Jakie dominują kolory? Kształty? Może czujesz jakieś zapachy? Słyszysz jakieś dźwięki?Jest ci przyjemnie, ciepło, a może rześko? Czego dotykasz?

Kiedy czujesz już wszystkimi zmysłami gdzie jesteś, kiedy budzą się w tobie przyjemne wspomnienia z dzieciństwa… przywołaj swoje Wewnętrzne Dziecko. Zaproś je do tego przytulnego i bezpiecznego miejsca. Poczuj w sobie swoje Wewnętrzne Dziecko. Tą delikatną, pełną naiwności, spontaniczności, ciekawą świata, ale, być może też pełną niepewności czy dziecięcego lęku, część siebie. Tę część, o której zwykle zapominasz w ferworze dnia codziennego, gdzie, jako poważny i odważny dorosły, stawiasz czoła wyzwaniom odpowiedzialnego życia.

Zauważ, jak niepewnie i powoli pojawia się ta część w tobie. Zrób jej miejsce i z troską i mądrością dorosłego przyjmij ją z otwartymi ramionami. Poczuj ją w sobie. Pozwól sobie, na te kilka chwil, na powrót znów stać się dzieckiem.

Możesz znowu być naiwny, a nawet infantylny. Dziwić się temu, co wokół ciebie. Pozwalasz sobie na to, żeby nie wiedzieć… nie umieć. Pozwalasz sobie na kontakt z twoją bezradnością. Lękiem. Smutkiem. A może zachwytem. Spontaniczną radością. Posłuchaj siebie, zobacz, co pojawia się w tobie. Nie oceniaj, nie krytykuj. Przyjmij siebie takim, jakim jesteś. Akceptujesz siebie.

A teraz pozwalasz sobie na przyjęcie od świata, tego, czego potrzebujesz jako dziecko. Czujesz się utulony. Zadbany. Bardzo bezpieczny. Wszystkie twoje potrzeby są ważne i wiesz, że zostają one spełnione. Jesteś najedzony. Jest ci ciepło. Dobrze.

Czujesz coraz mocniej, jak ważną częścią świata jesteś. Czujesz, jak świat otacza cię swoją miłością. Może w postaci ważnych osób w twojej rodzinie? Przyjaciół z dzieciństwa? A może to otoczenie, w którym jesteś, patrzy na ciebie z taką miłością? Natura, którą napotykasz? Przejrzyste niebo? Ciepłe słońce? A może czujesz całą dobrą energię wszechświata?

Obok miłości, pojawia się przyjemne uczucie bycia zaopiekowanym. Jesteś bardzo ważny, podobnie jak twoje pragnienia i dziecięce marzenia. Wszystko to ma szansę się ziścić, być może w zadziwiającej dla ciebie formie.

Czujesz akceptację, która otula cię zewsząd niczym ciepła kołdra. Jesteś wystarczająco dobry, taki, jaki jesteś. Czujesz się doceniany i podziwiany. Nie musisz stawać się kimś innym, aby kogoś zadowolić. Właśnie to, jaki jesteś, jest dobre. Dzięki tej pewności, możesz się z odwagą rozwijać i pójść wybraną przez siebie drogą.

Czujesz się bardzo bezpiecznie. Jest ci dobrze, ciepło, miękko, czujesz znane i bardzo przyjemne zapachy. A może smaki? Jesteś ukołysany, rozpływasz się w jedności z otaczającym cię światem. Czas zwolnił, nigdzie nie spieszysz się.

Wiesz, że cokolwiek w przyszłości cię spotka, podołasz temu, będziesz miał odwagę stawić temu czoło. Bo otaczający cię świat jest wystarczająco przyjazny i wystarczająco bezpieczny. Ufasz sobie, ufasz innym. Masz siłę i zdolności, aby radzić sobie, rozwijać się, wierzyć w siebie, dawać sobie prawo do brania tego, co oferuje ci świat.

Jesteś utulony, zadbany, otoczony miłością, czujesz się bardzo bezpiecznie i swobodnie. Ten stan pozostanie w tobie jeszcze przez długi czas. Masz kontakt ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem. Czujesz je w sobie, robisz mu miejsce, otaczasz zrozumieniem i miłością. Pozwól, aby te kontakt pozostał. Czerp energię z radości i spontaniczności Dziecka, kiedy tylko tego potrzebujesz. Dawaj mu swoją miłość, troskę i wyrozumiałość, kiedy tylko twoje Wewnętrzne Dziecko tego potrzebuje.

Pozostać jeszcze przez moment w tym bardzo intymnym, niezwykle przyjemnym stanie. Powiedz sobie w myślach na pożegnanie coś, co potrzebujesz teraz usłyszeć.

I kiedy będziesz gotowy, przypomnij sobie, gdzie się znajdujesz, kto jest wokół ciebie. Policz do dziesięciu i otwórz oczy.

Uwaga:

Należy uważać ze stosowaniem tej wizualizacji u osób, które miały traumatyczne doświadczenia w dzieciństwie.

justin-peterson-103030

Reklamy

4 thoughts on “Moje Wewnętrzne Dziecko

  1. hihi raczej nie potrzebowało 😀 Brakuje mi osób z mojego dzieciństwa, przede wszystkim mojej babci, która była mi bardzo bliska i była bardzo ważną osobą. Bardzo za nią tęsknię i czytając Twój post na moment przeniosłam się do dawnych lat, Wyobrażałam sobie, wręcz czułam jak mnie babcia przytula i się wzruszyłam. To była bardzo wyjątkowa osoba i choć teraz jestem już dorosła i wiele lat minęło to tęsknię za nią tak samo jak gdy odeszła. Wzruszyłam się z nostalgią i wspomnieniem dobrych, pełnych ciepła rodzinnego czasów. To były dobry lata. 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s