Kosmos spoglądał

Gwiazdy migotały zalotnie wszystkimi kolorami świata. Człowiek podniósł nieśmiało głowę i spojrzał w zwierciadło nad sobą.  Tysiące źrenic kusiło swą głębią. Tysiące błyszczących okien w czarnych otchłaniach źrenic obiecywało Nieskończoność.

Wielka Niedźwiedzica przeciągała się leniwie zerkając ku Północy. Wolarz jeszcze nie nadchodził, więc zapadła ponownie w mrukliwy sen. Orion spacerował bez celu ze swymi Psami po Drodze Mlecznej, tuż za nimi podążał nadąsany Skorpion w swym ponurym przeznaczeniu. Wielka Mgławica mieniła się barwami zbyt bogatymi, by znaleźć im imię, wciąż niezdecydowana czy dziś chce być Aurorą Borealis czy Aurorą Australis, a może jakąś inną gwiazdą kina niemego.

Kosmos oddychał. Kosmos spoglądał. Kosmos czynił Człowieka równym sobie. Człowiek nie mógł się zdecydować, czy odkrył właśnie, że jest on tak duży jak Wszechświat, czy może Wszechświat to zaledwie tęskne westchnienie Człowieka. No ale czy warto w ogóle zastanawiać się, skoro to to samo, zreflektował się.

W obliczu Wszechświata wszystko stało się jasne. Nie było pytań ani wątpliwości. Była jedność absolutna. Była doskonałość nieuchwytna nigdzie indziej. Był początek i koniec w nieskończoności. Odpowiedzi, zanim narodziły się pytania. Symbioza stanowiąca początek istnienia Człowieka.

Chmury przytuliły się do nieba jak spragnione czułości kocięta. Wielka Niedźwiedzica zachrapała donośnie przez sen. Człowiek nie chciał odchodzić.

greg-rakozy-38802

Reklamy

2 thoughts on “Kosmos spoglądał

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s