Antracytowa kropla

Człowiek ściskał ją, bardzo mocno.  Zmiętą w dłoni, upchniętą w kieszeni, czasem skrytą w wewnętrznej kieszeni marynarki. Zwykle wciskał ją tak głęboko, że  udawało mu się oszukiwać nawet samego siebie. Decydował, że wcale jej tam nie ma.

Ale ona była zawsze. Tajemnica. Czytaj dalej

Reklamy

Za szybą

I kiedy świat stał się za trudny, kiedy ból stał się zbyt realny, wtedy Człowiek wielką mocą uczynił swój świat dwuwymiarowym. Niewiele trzeba było, a on już stał za wielką szybą, jak przed kinowym ekranem,  gdzie działo się wszystko, tak blisko, tuż obok, ale jednak – zupełnie bez Człowieka. Odciął się. Czytaj dalej

Przeciągi hulały

Dostał w twarz. Ale trwało to tylko chwilę. Bo przecież to niemożliwe. Zadany ból szybko wyparował, jak woda na gorącej blasze. Gdyby pozostał, stałby się żrącym, śmiercionośnym kwasem. Dlatego musiał odejść.

– Przepraszam panią, ale zaszła jakaś pomyłka. Trafiła pani pod zły adres. Czytaj dalej

Spotkanie

Cieszył się ogromnie. Jak dziecko, które dostaje wymarzonego i wyśnionego misiowego przyjaciela. Pokrewną, puszystą  duszę, która dotyka światem pełniejszym.

Nareszcie. Załapał o co chodzi. Przypomniał sobie, o co chodzi. Przypomniało mu wewnętrzne dziecko, które przecież pamiętało to bez słów, to on sam zabronił mu wspominać. Czytaj dalej

Kpiarz

 – Nie tak! Nie tak miało być! Źle! – krzyknął oburzony Człowiek. Granda jakaś! Skandal. Jak tak można? – Nogę weź tu. Ręce inaczej. Myślę, że będzie znacznie lepiej, gdy przesuniesz się tutaj, bliżej okna. Tu jest więcej słońca, będzie przyjemniej, cieplej, można sobie wygodnie usiąść i spoglądać na moje ulubione widoki. Czytaj dalej

Droga słońca

Masz zamknięte oczy. Oddychasz spokojnie, w swoim rytmie. Wokół panuje przyjemna ciemność. Ciemność ta jest jak kołdra, otula cię ze wszystkich stron, jest ci ciepło, miękko, czujesz się bezpiecznie. Bardzo bezpiecznie. Nie docierają do ciebie żadne niepokojące bodźce, nie myślisz o niczym, wszystko znajduje się poza tobą. Czytaj dalej