Nienapojony kwiat

– Czarno – biało… – przyznał cichutko, ze wstydem.

– Żartujesz? – aż przekrzywiła głowę ze zdumienia. Trudno jej było uwierzyć.

– Naprawdę… Tak widzę świat. Utknąłem. – odpowiedział ze wstydem. – Szukam, szukam i nic. Porozkładałem sobie schematy jak leżaki na plaży, jeden obok drugiego, w takich samych odległościach. Ścisnąłem głowę czepkiem rzeczywistości, jak imadłem. Czytaj dalej

Reklamy

Mrówki są w porządku

– Nie. – orzekł zdecydowanie.

– Tak. – odpowiedziała stanowczo.

– Mówię, ci, że nie! Nie dam rady.– zaczął tracić cierpliwość. W przeciwieństwie do niej. Ona nigdy nie traciła cierpliwości. A przede wszystkim, nigdy nie traciła wiary w Człowieka. Czytaj dalej

Kolekcjoner

Zmiana usiadła na kanapie i przeciągnęła się zmęczona. Ściągnęła żółte pantofle ze stóp, po czym z ulgą wyciągnęła nogi na stojącym naprzeciwko stoliku. Człowiek popatrzył na nią z zadumą. Zauważyła to i uśmiechnęła się do niego ciepło, on jednak, pogrążony w otchłani rozważań i niełatwych myśli, nie odpowiedział tym samym. Czytaj dalej

Czekoladki z rumem

– O fuj! – aż go otrzepało – Zabierz to ode nie! – odsunął jej rękę z obrzydzeniem.

Pudełko wyglądało całkiem elegancko. Ale on doskonale wiedział, że te pozornie smakowite czekoladki kryły coś, czego wolał nie tykać. Coś, co nieraz powodowało u niego niestrawności, bóle brzucha i napady panicznego lęku. One… Spojrzał jeszcze raz dla pewności… Nadziewane były Odpowiedzialnością! Czytaj dalej

Skowyt świetlików

Latały wokół niego jak mrugający tuman świetlików. Albo, jak kto woli, tuman muszek owocówek, ale, w przeciwieństwie do tychże, były bardzo owocne. Czasem były tak piękne i olśniewające, że od razu wrzucał je do worka z iluzjami. Nie poświęcał im większej uwagi, uznając je za naiwne i jakże dziecinne. Ech, jaki był niemądry. Nie ma nic bardziej twórczego niż zaciekawione dziecko wyglądające na palcach przez oczy dorosłego. Czytaj dalej