Czekoladki z rumem

– O fuj! – aż go otrzepało – Zabierz to ode nie! – odsunął jej rękę z obrzydzeniem.

Pudełko wyglądało całkiem elegancko. Ale on doskonale wiedział, że te pozornie smakowite czekoladki kryły coś, czego wolał nie tykać. Coś, co nieraz powodowało u niego niestrawności, bóle brzucha i napady panicznego lęku. One… Spojrzał jeszcze raz dla pewności… Nadziewane były Odpowiedzialnością! Czytaj dalej

Reklamy

Skowyt świetlików

Latały wokół niego jak mrugający tuman świetlików. Albo, jak kto woli, tuman muszek owocówek, ale, w przeciwieństwie do tychże, były bardzo owocne. Czasem były tak piękne i olśniewające, że od razu wrzucał je do worka z iluzjami. Nie poświęcał im większej uwagi, uznając je za naiwne i jakże dziecinne. Ech, jaki był niemądry. Nie ma nic bardziej twórczego niż zaciekawione dziecko wyglądające na palcach przez oczy dorosłego. Czytaj dalej

Szukanie pomocy specjalistycznej w zakresie zdrowia psychicznego

Coś się dzieje w twoim życiu, twoje relacje z innymi są dla ciebie niezrozumiałe lub niesatysfakcjonujące, albo dostrzegasz z niepokojem, że nie funkcjonujesz tak jak dawniej?  A może wydarzyło się coś, co jest powodem nieustającego cierpienia, które zaczyna cię przerastać?

Gdzieś w głębi siebie podejrzewasz, że sam sobie nie poradzisz. Zaczynasz nieśmiało myśleć o skorzystaniu z pomocy specjalisty zajmującego się zdrowiem psychicznym. Czytaj dalej

Bura panna

Stanął na palcach i wychylił konspiracyjnie nos zza muru. Czysto. Nie ma jej. No to w porządku, ucieszył się. Droga wolna. Na pewno mu się wydawało.

Głupi  Lęk zadzwonił w środku nocy i nastraszył go, ze ona znowu  grasuje po mieście. Miał dowody. Niezaprzeczalne. Oczekiwał jednak zaproszenia na obiad, żeby je przedstawić. Zażyczył sobie zupy ziemniaczanej. Podobno najlepsza na jesienne wieczory. Czytaj dalej

Nocne Człowieka rozmowy

Człowiek szedł przed długi ciemny korytarz swojej piwnicy. Nieczęsto tu zaglądał, słoiki z dżemem truskawkowym i innymi łakociami stały grzecznie, w kolorowych zakrętkach w przydomowej spiżarni. Tutaj było wiele dziwnych pomieszczeń, cel i izb, które służyły wyłącznie do szybkiego porzucania rzeczy niepotrzebnych, zbędnych lub niepasujących do wystroju wnętrza mieszkania. Czytaj dalej

Flirtując z nadzieją

Była, wydawałoby się, bardzo niepozorna. Spokojna, raczej cicha, skromna. Nie rzucająca się w oczy.  Kiedy jednak zostali sobie przedstawieni, uścisk jej dłoni powiedział Człowiekowi, że jest to niebywała postać. W kuluarach szeptano, że chodzi z głową w chmurach, że często jest oderwana od rzeczywistości, kto wie, czy nie ma nawet jakichś problemów psychicznych. Czytaj dalej