Siła błądzenia

Śmiał się. Bardzo. Był to śmiech za głośny, za pewny siebie, wcale nie zabawny. Pełen pogardy i wyższości. Usta wykrzywiały się w odpychającym grymasie, odsłaniając groźnie zęby. Oczy pozostały zimne. Nagle gwałtownie zamilkł. Czytaj dalej

Reklamy

Bura panna

Stanął na palcach i wychylił konspiracyjnie nos zza muru. Czysto. Nie ma jej. No to w porządku, ucieszył się. Droga wolna. Na pewno mu się wydawało.

Głupi  Lęk zadzwonił w środku nocy i nastraszył go, ze ona znowu  grasuje po mieście. Miał dowody. Niezaprzeczalne. Oczekiwał jednak zaproszenia na obiad, żeby je przedstawić. Zażyczył sobie zupy ziemniaczanej. Podobno najlepsza na jesienne wieczory. Czytaj dalej

Nocne Człowieka rozmowy

Człowiek szedł przed długi ciemny korytarz swojej piwnicy. Nieczęsto tu zaglądał, słoiki z dżemem truskawkowym i innymi łakociami stały grzecznie, w kolorowych zakrętkach w przydomowej spiżarni. Tutaj było wiele dziwnych pomieszczeń, cel i izb, które służyły wyłącznie do szybkiego porzucania rzeczy niepotrzebnych, zbędnych lub niepasujących do wystroju wnętrza mieszkania. Czytaj dalej

Flirtując z nadzieją

Była, wydawałoby się, bardzo niepozorna. Spokojna, raczej cicha, skromna. Nie rzucająca się w oczy.  Kiedy jednak zostali sobie przedstawieni, uścisk jej dłoni powiedział Człowiekowi, że jest to niebywała postać. W kuluarach szeptano, że chodzi z głową w chmurach, że często jest oderwana od rzeczywistości, kto wie, czy nie ma nawet jakichś problemów psychicznych. Czytaj dalej

Amen i kropka.

Poszła zrobić kawę. Dziesięć minut temu. Nudziło mu się siedzieć samemu, więc poszedł za nią do kuchni. Stała oparta o lodówkę i przeglądała coś intensywnie w telefonie. Puszka z kawą stała otwarta na blacie kuchennym, obok zaś, wymownie podparte jedną ręką,  niecierpliwiły się spragnione filiżanki. Czytaj dalej