Niechlujny bubel

No nie mógł już dłużej przymykać oka, zaprzeczać ani nawet przeinaczać. Nadszedł ten moment w jego życiu, gdy musiał stawić temu czoła. Postanowił nazwać to wprost – był niechlujny. I wcale nie chodziło tutaj o ubłocone buty, nieświeżą koszulkę noszoną od dwóch dni czy zapleśniałe kubki po kawie wciśnięte za fotelem. W tym zakresie nie miał sobie nic do zarzucenia.

Człowiek był niechlujny w relacjach z innymi ludźmi.

Czytaj dalej

Miłość reglamentowana

Huk stawianego z rozmachem pudła był początkowo czysty, jakby gotowy do współpracy, dźwięcznie wdzięczny za uwagę, która przyszła niespodziewanie po tylu latach. Jednak szybko został zdławiony przez pełne kurzu dławiące powietrze, uwięzione pod, zakrytymi sukienkami pajęczyn, krokwiami. Zaskoczony Człowiek przesunął pudło bliżej siebie, ale pozostało już grzecznie ciche… Czytaj dalej

Fotel Boga

Człowiek spojrzał na wielką kulę ziemską stojącą na drewnianym podeście. Była piękna, zrobiona niezwykle pomysłowo,  dopracowana w każdym szczególe. Zapierająca dech w piersiach. W końcu Człowiek potrafi robić rzeczy wielkie i niebywałe. Świat… Człowiek pokiwał tylko głową z zachwytem, słowa były bowiem zbyt małe, zbyt nieśmiałe, zbyt płaskie. Czytaj dalej

Kołdra deszczu

Wyobraź sobie, że leżysz wygodnie w łóżku. Jesteś przykryty ciepłą kołdrą, która przyjemnie ogrzewa twoje ciało. Przewracasz się na drugi bok, przeciągasz. Nie musisz nigdzie wstawać, nie czekają na ciebie żadne obowiązki. Nikt od ciebie nic nie chce, ani nie wymaga. Przed tobą dzień tylko i wyłącznie dla ciebie. Czytaj dalej

Flirtując z nadzieją

Była, wydawałoby się, bardzo niepozorna. Spokojna, raczej cicha, skromna. Nie rzucająca się w oczy.  Kiedy jednak zostali sobie przedstawieni, uścisk jej dłoni powiedział Człowiekowi, że jest to niebywała postać. W kuluarach szeptano, że chodzi z głową w chmurach, że często jest oderwana od rzeczywistości, kto wie, czy nie ma nawet jakichś problemów psychicznych. Czytaj dalej

Algorytmy świata i ciepła kołdra w klatce

Wybiegła za nim prędzej niż się spodziewał.

– Gdzie lecisz? No przecież dopiero przyszedłeś! – zawołała, jednak Człowiek nie zareagował.

– Człowiek! – krzyknęła z wyraźną już irytacją.

Człowiek zatrzymał się gwałtownie w znacznej odległości. Na wielkim pobojowisku. Był potargany, bez jednego buta, z brudnymi smugami na twarzy.

– Nie zbliżaj się! –krzyknął – po czym chwycił leżący nieopodal kij i zasłonił się nim. Czytaj dalej

Moje Wewnętrzne Dziecko

Sprawdź, czy na pewno jest ci wygodnie. Możesz poprawić pozycję ciała, powiercić się, przykryć ciepłym kocem. Zamknij oczy. Może słyszysz dźwięki dochodzące z zewnątrz, czujesz zapachy, jednak zupełnie nie przeszkadzają ci żadne dodatkowe bodźce, które napływają do twoich zmysłów.

Przypomnij sobie swoje ulubione miejsce z dzieciństwa. Czytaj dalej