Ciasto z zakalcem

Zadzwoniła z samego rana. Już wieczorem miał nieprzyjemne przeczucie, że coś złego się kroi… Rozmowa przez telefon wyglądała tak, że ona ćwierkała z entuzjazmem jak katarynka, podczas gdy Człowiek, stojąc przed lustrem, robił w milczeniu krzywe miny. Kto powiedział, że musi być tak całkiem poprawny i mądry?

Dobrze wiedział jednak, że z nią ma żartów. Czytaj dalej

Esencja zachwytu

Człowiek usiadł obok niej na ławce w parku. Zachowywał się jak tajny agent. Patrzył prosto przed siebie, niezwykle zaabsorbowany kaczką pływającą w burym stawie. Kaczka trzepotała piórkami i kręciła smukłą główką na boki. Nie, nie, zdawała się mówić. Nie przyznawaj się, że ją znasz. Czytaj dalej