Nienapojony kwiat

– Czarno – biało… – przyznał cichutko, ze wstydem.

– Żartujesz? – aż przekrzywiła głowę ze zdumienia. Trudno jej było uwierzyć.

– Naprawdę… Tak widzę świat. Utknąłem. – odpowiedział ze wstydem. – Szukam, szukam i nic. Porozkładałem sobie schematy jak leżaki na plaży, jeden obok drugiego, w takich samych odległościach. Ścisnąłem głowę czepkiem rzeczywistości, jak imadłem. Czytaj dalej

Reklamy

Rozmyte dni

– Chyba najwyższy czas odwiedzić okulistę – zmartwił się Człowiek. Widział coraz gorzej. Rozmywały mu się godziny. Dni. Ba, czasem nawet miesiące. Nie miał pewności, co może być tego przyczyną. Obserwował siebie uważnie, aby znaleźć jakieś prawidłowości, które sterują potajemnie jego ograniczającą się percepcją otaczającej rzeczywistości. Czytaj dalej

Bezdotyk

Wydawało mu się, że zazwyczaj skutecznie wypierał jej istnienie. Jak nieużywany mebel, zasłaniał ją ciężkim prześcieradłem purpurowego stresu, pośpiechu i priorytetów. Tysiące naglących spraw stanowiło wspaniały kamuflaż, który krył lepiej, niż najdroższy fluid od Diora. Czasem, dla pewności, dodatkowo obficie pudrował ją potokiem hucznych słów. Czytaj dalej

Błękitna mapa życiowych dróg

Z wahaniem przystanął tuż przed jej drzwiami. Zatrzymał powietrze w płucach, po czym z głośnym świstem je uwolnił. Bał się. Wiedział jednak, że musi tam wejść, że musi stawić jej czoła. Mało prawdopodobne, że nigdy jej nie spotka. A jeśli miałoby się tak stać – wcale nie było to pocieszające. Może nawet jeszcze bardziej przerażające. Czytaj dalej

Do widzenia

– Ojej, chyba się spóźnię – pomyślał Człowiek, wbiegając do kawiarni, gdzie się umówili. Tupnął kilkakrotnie, aby strzepnąć śnieg z butów, ściągnął z głowy zaśnieżoną czapkę i pociągając nosem zaczął rozglądać się po pomieszczeniu. Ciekawe, czy już jest? Jak wygląda? Poznam ją? Zrobił parę kroków w stronę cierpliwie czekających stolików, po czym zawahał się i zatrzymał. W tym momencie ją zobaczył. Trzymała w dłoni filiżankę z parującą kawą i uśmiechała się do niego zalotnie. Podszedł niepewnie, chwycił delikatną dłoń, którą podała mu z gracją na przywitanie. Czytaj dalej

Żałoba traumatyczna, czyli kiedy śmierć zabija tych, którzy przeżyli

Śmierć jest nieodłącznym elementem naszego życia. Żałoba towarzysząca nam po stracie najbliższych, mimo, że bardzo nieprzyjemna i trudna, stanowi jednak naturalną reakcję na utraconą relację (więcej na ten temat przeczytasz tutaj). Musimy przejść jej poszczególne etapy, aby ostatecznie dokonać ponownej wewnętrznej integracji w rzeczywistości, w której nie ma już ukochanej osoby. Czasem zdarzają się jednak sytuacje, w których zwykle naturalny proces zostaje zaburzony i zaczyna przebiegać nieprawidłowo. Czytaj dalej