Esencja zachwytu

Człowiek usiadł obok niej na ławce w parku. Zachowywał się jak tajny agent. Patrzył prosto przed siebie, niezwykle zaabsorbowany kaczką pływającą w burym stawie. Kaczka trzepotała piórkami i kręciła smukłą główką na boki. Nie, nie, zdawała się mówić. Nie przyznawaj się, że ją znasz. Czytaj dalej

Reklamy

Czas na Ciszę

Zamknął muzyce usta zdecydowanym i bezdyskusyjnym przekręceniem pokrętła. Poprawił krawat i wyprasowaną białą koszulę. Ostatnie spojrzenie w lustro i już mógł podejść do drzwi. Nie dzwoniła. Nie pukała. Mimo to wiedział, ze już tam jest. Nacisnął klamkę, otworzył drzwi szeroko. Nawet one zamilkły, mimo że zwykle drwiącym skrzypieniem komentowały każdego gościa ośmielającego się przekroczyć próg jego domu. Czytaj dalej