Uwolnienie

Bąbelki powietrza ulatywały mu nosem. Uciekały, jak wypuszczone  na wolność motyle, które nie wiedzą, w którym kierunku w pierwszej kolejności odtańczyć taniec uwolnienia. On zaś został na dnie. Przygnieciony. Zalany Żalem. Czytaj dalej

Reklamy

Przeciągi hulały

Dostał w twarz. Ale trwało to tylko chwilę. Bo przecież to niemożliwe. Zadany ból szybko wyparował, jak woda na gorącej blasze. Gdyby pozostał, stałby się żrącym, śmiercionośnym kwasem. Dlatego musiał odejść.

– Przepraszam panią, ale zaszła jakaś pomyłka. Trafiła pani pod zły adres. Czytaj dalej

Nienapojony kwiat

– Czarno – biało… – przyznał cichutko, ze wstydem.

– Żartujesz? – aż przekrzywiła głowę ze zdumienia. Trudno jej było uwierzyć.

– Naprawdę… Tak widzę świat. Utknąłem. – odpowiedział ze wstydem. – Szukam, szukam i nic. Porozkładałem sobie schematy jak leżaki na plaży, jeden obok drugiego, w takich samych odległościach. Ścisnąłem głowę czepkiem rzeczywistości, jak imadłem. Czytaj dalej