Postoję sobie…

– Stój! –krzyknął Człowiek – Ja cię skądś znam! Znam cię dobrze!

-Tak, tak, naturalnie… – tamten szedł dalej. Właściwie to pędził. Minę miał zafrasowaną, obecną prawdopodobnie tysiąc lat świetlnych stąd. Ciało niby było widoczne, ale szło na oślep, potykając się lub wpadając niezgrabnie na wystające elementy. Przyglądał się uważnie horyzontowi, ale nie dzisiejszemu, a temu z jutra. Czytaj dalej

Reklamy

Życie źle skrojone

Było mu niewygodnie. Coś go uwierało. Teraz nie miał już wątpliwości. Wcześniej jakoś sobie nie ufał. Wszyscy mówili, że jest dobrze. Że w głowie mu się poprzewracało. Że leży jak ulał. Że doceniać nie potrafi. A jego szczypało. Coś ciągnęło boleśnie. Dyskomfort był coraz bardziej nie do zniesienia. Czytaj dalej

Na kogo wypadnie, na tego bęc!

Plac był bardzo rozległy. Jak okiem sięgnąć Człowiek widział innych ludzi. Małych, dużych, brzydkich, zachwycających i absolutnie przeciętnych. Każdy zaopatrzony w zestaw kolorowych kred. Niektórzy spoglądali na siebie nieśmiało, niektórzy spode łba, jeszcze inni z wielkim zaciekawieniem i radosnym oczekiwaniem. Czytaj dalej